Państwo opiekuńcze Bismarcka

Dnia  1 kwietnia 1815 w Schönhausen przychodzi na świat wielki człowiek – Otto von Bismarck. Swoją „wielkość” zawdzięcza niezwykłym posunięciom politycznym które ostatecznie doprowadzają do zjednoczenia Niemiec i proklamacji II Rzeszy. Nas natomiast bardziej interesuje inny aspekt jego polityki  – repatriacyjny system ubezpieczeń społecznych…

W latach osiemdziesiątych XIX wieku, Otto von Bismarck wprowadza pierwszy na świecie system przymusowych ubezpieczeń społecznych. Obejmuje on ubezpieczenia zdrowotne, wypadkowe, ze względu na niezdolność do pracy oraz emerytalne. Wprowadza koncepcję Państwa opiekuńczego na wyższy poziom.

Powód wprowadzenia reformy

Wprowadzając Państwo opiekuńcze wytrąca socjalistom broń z ręki, gdyż to on, konserwatysta, stanął w obronie maluczkich. Dzięki temu zyskuje głosy klasy pracującej. Jest to zatem bardzo sprytna zagrywka polityczna. Jednocześnie tym sprytnym posunięciem lojalność wobec klanu zastępuje lojalnością wobec państwa.  Teraz człowiek nie musi martwić się o choroby, wypadki czy też bać się starości. Przecież Państwo się nim zaopiekuje… Reforma ta niesie za sobą znaczne implikacje społeczne. Państwo wchodząc w rolę opiekuna w znoju i chorobie buduje  silne więzi ze społeczeństwem. Więzi które do tej pory łączyły klany z ich członkami… Zamiast na sile klanu, zależy im teraz na sile państwa (w końcu to ono jest teraz opiekunem). Reforma zatrzymuje również odpływ ludności do Ameryki. Głównym powodem emigracji były znacznie wyższe płace za oceanem niźli w kraju. Gdy do równania dodano czynnik poza finansowy szala przechyliła się na korzyść pozostania w ojczyźnie.

Koszty państwa opiekuńczego

Jaki jest koszt tej reformy? W czasach Bismarcka praktycznie żaden. Wszystkie świadczenia wypłacane są z bieżąco zbieranych „składek”. Nie dosyć, że na ludzi nałożono dodatkowy podatek (obowiązkowe „składki” których nie jesteśmy właścicielami) to jeszcze wmówiono im że to dla ich dobra. Ale zaraz, zaraz, jak to możliwe, że system się bilansuje? Przecież „składki” kwotowo są dużo niższe niż wypłacane świadczenia! Odpowiedź jest bardzo prosta, a składa się na nią kilka czynników:

  1. Emerytury wypłacane są po osiągnięciu 70lat,
  2. Średnia życia w tamtych czasach to 45 lat,
  3. Ludzie wchodzą w wiek produkcyjny (rozpoczynają pracę a co za tym idzie płacenie „składek”) w wieku kilkunastu lat,
  4. Na jednego emeryta przypada około ośmiu pracujących,
  5. Prognozowano dalszy znaczny wzrost liczby ludności oraz wydajności pracy.

System doskonały!

Przy takich założeniach jest to system idealny! Pozwala na realizację populistycznych haseł (Państwo opiekuńcze) przy praktycznie zerowym koszcie! Na dodatek ostatni punkt oznacza z biegiem czasu możliwość wypłacania coraz wyższych emerytur (o ile ktoś takowej dożyje…). System jest tak dobry, że z ewenementu na skalę światową staje się niemalże normą w nowoczesnej Europie. Oczywiście kolejne wersje Państwa opiekuńczego różnią się nieznacznie od pierwowzoru, lecz wszystkie niosą za sobą te same efekty:

  • Budują silniejszą więź obywatela z państwem
  • Zapewniają poczucie bezpieczeństwa
  • Ludzie mniej martwią się o swoją przyszłość i zarazem nie dbają o nią samodzielnie (w myśl zasady: w momencie ubezpieczenia jakiegoś dobra od zdarzenia losowego, wzrasta prawdopodobieństwo jego wystąpienia)

Bismarck

2017-03-07T08:39:49+00:00